Poza sezonem
Pobudka 4.00, wyjazd 5.00 i niecałe 500 km do „zrobienia” i tak właśnie rozpoczęliśmy naszą podróż nad zamarznięte morze. Niestety perspektywa siedzenia 4 godziny na du… w czasie podróży nie była niczym ekscytującym. Jednak zmęczenie podróżą, zrekompensowała nam pogoda i świetne warunki do fotografowania (nie licząc 20 stopniowego mrozu, gdzie w czasie robienia zdjęć ręka przymarzała do aparatu).
W czasie podróży zwiedziliśmy Półwysep Helski, rozchwytywany w czasie sezonu wakacyjnego, jednak w połowie stycznia miejsce to świeci pustkami, a pejzaż znany z widokówek zamienia się w arktyczną, wieczną zmarzlinę.












Gdyby ojciec chłopca z opowiadania Hemingwaya „Oczekiwanie” wyszedł na poranny spacer z naładowaną dubeltówką i nieokrzesanym wyżłem, miałby to wszystko przed oczami…ziemia okryta lodem kazałaby mu upaść i nadprogramowo wbić oczy w niebo:)
rewelacja
) a morze jest naprawdę pięknie zimą. Jeśli chodzi o polski Bałtyk to polecam się wybrać do Świnoujścia – nieważne jaką porą roku:) i tak jest pięknie
PS. Na zdjęciu numer 3 „zawiesiłem” się na kilka minut